planujemy niedługo sterylizacje Kundzi, gdyż kręcą się koło niej jakieś typki (czyt. kocury), które nas denerwują, a nie chcemy kotki zamykać, czy ograniczać jej ruchy, bo przecież ogród mamy spory, ogrodzony i do dyspozycji dla zwierząt. Nie wiemy, czy to będzie w tym roku, ale chciałabym, fakt faktem, że boję się trochę zabiegu, bo przecież wszystko się może zdarzyć, ale będziemy dobrej myśli. ;))
